Po ostatnim incydencie trafił do domu poprawczego. Poddał się. Zamknięto go w klatce, bez możliwości ucieczki od własnych demonów, bez wspomagaczy w postaci marihuany czy chociażby marlboro. I tak siedział, a wspomnienia i świadomość dokonanych czynów powoli go wyniszczały.
Któraś ze słynnych domówek u bogatych dzieciaków. Naturalnie, ostro zabalowali. Jego przyjaciel pod wpływem alkoholu i kokainy wsiadł do auta i rozbił się na drzewie. Oczywiście, nie przeżył... To był ten moment, kiedy wszystko się zmieniło. Thomas był dobry, od zawsze robił za przyzwoitkę i wybijał Malik'owi z głowy głupie pomysły. Nieliczni ośmielali się nawet powiedzieć, że łączyło ich coś więcej niż przyjaźń, jednak były to tylko niemające potwierdzenia spekulacje. Tamtego wieczoru pierwszy raz spróbował czegoś mocniejszego. Nie powinien zginąć. Zayn powinien go wtedy pilnować i nie pozwolić mu wsiąść do tego pieprzonego samochodu, ale sam był tak pijany, że nie mógł nawet utrzymać się w pionie. To oczywiste, że się obwiniał. Wyrzuty sumienia nie dawały mu spać, wyssały z niego całą pozytywną energię i chęci do czegokolwiek, napełniały go wstrętem do samego siebie, dlatego łatwiej mu było odłączyć się od uczuć i uciec w używki, niż pozwolić im się wykończyć.
Zayn potrzebował kogoś, kto zatroszczyłby się o niego. Gdyby tylko na jego drodze pojawiła się osoba, której zależałoby na tyle, by przebić się przez ten mur arogancji jakim się osłaniał, dostrzec w nim słabego, zagubionego chłopca, przytulić i zapewnić, że nie jest potworem... Potrzebował kogoś, dla kogo mógłby się starać.
O ile Malika postrzegano jako zło wcielone, o tyle blond-włosy Nialler uchodził za wzór cnót i definicję syna idealnego. Gdybyś spytał któregokolwiek z ich znajomych o przykład kontrastu, każdy bez zastanowienia wymieniał tę dwójkę. Nic więc dziwnego, że chłopcy, będąc tak różni, gardzili sobą wzajemnie i dosłownie nie mogli na siebie patrzeć. Nie mieli pojęcia, jak bardzo mogliby sobie pomóc. Jednak ich wzajemna antypatia miała niedługo zmienić się w coś nieoczekiwanego. Podobno przeciwieństwa się przyciągają, ale czy ta teoria sprawdzi się w przypadku dwóch tak skrajnie odmiennych charakterów?
__________________________________
Pan z Wami!
Agata i Estera, czyli dwa nołlajfy i homoczubki,
witają na blogu z jednym z najbardziej zboczonych opowiadań na świecie.
SERIO.
story będzie przedstawiane z dwóch perspektyw, na przemian Zayn'a i Niall'a
ee... obiecujemy niezapomniane orgazmy i dobre fapanie?
czy coś >.<
hahahaha, tak.
prosimy o komentowanie :D

Ciekawie się zapowiada...
OdpowiedzUsuńPrzeciwieństwa się przyciągają, ale nie skrajności, podobno.
Czekam z niecierpliwością na więcej !!! :)
Świetne
OdpowiedzUsuńNo no.Podoba mi się ;D
OdpowiedzUsuńInteresująco się zapowiada ;p
Czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział kochane ♥
Pozdrawiam Bella♥
_____________________
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/
http://onedirection-bella-liamkowa.blogspot.com/
No no !!
OdpowiedzUsuńPodoba mi sięę <3
Serio ;**
Czekam na następny ;**